Piosenki LGBT+

Moi Drodzy, dzisiaj na tapecie piosenki LGBT+ .
Będzie więcej części. Dzisiaj pierwsza z nich. Mam nadzieję, że Was zaciekawi ;).
Domówek się nie robi, na domówki się chodzi!
Jeśli widziałeś “Project X” to wiesz o czym mówię.
Mamy dzisiaj piątek, więc pewnie niektórzy z Was spotkają się ze znajomymi właśnie na domówce.
Wszystko się uda, jeśli zadbacie o dwie najważniejsze rzeczy.

1. Winko, dużo winka – towarzystwo się rozluźni, języki się rozplączą, a ludzie zaczną rozmawiać na tematy,
o których nie mieli pojęcia.

alutka

2. Dobra muza! Jest na drugiej pozycji, bo przegrała z winkiem.
Przegrana z winkiem to nie przegrana, więc wszystko jest w porządku.
Piosenki, które oderwą rozgadanych znajomych od intrygujących rozmów do zabawy naprawdę istnieją.
Wystarczy, że DJ nie będzie zagorzałym fanem Ostrego, chociaż sam lubię go czasami posłuchać.


Tyle tytułem wstępu. Poznajmy piosenki LGBT+. Kolejność jest przypadkowa, nie jest to ranking.
Siedzimy w temacie bloga, więc piosenki będą “nasze”. It’s obvious! 🙂

1. Diana Ross – I’m Coming Out

Prędzej czy później bycie homo doprowadzi Cię do tego utworu. Nie pytaj jak to się dzieje.
Kiedyś wszystkie drogi prowadziły do Rzymu.
Proponuję ten utwór w wykonaniu mega sympatycznego wokalisty. Jest nim Kenton Chen .
Wesoły chłopak ze świetnym napisem na koszulce. Pozytywnie!



2. Cher – Believe

Klasyk w swoim wydaniu. Zamieszczam wersję odświeżoną.
Oryginał każdy zna, więc można pośpiewać przy tańcach.
W teledysku jachty, ładne panienki, cycuszki a w 28 sekundzie urocza świnka!



3. Todrick – Nails, Hair, Hips, Heels

Podbity bass, faceci na szpilkach, korale i rękawiczki. Wystarczająco intrygujące?
Tego nie da się opisać. To trzeba zobaczyć!.



4. Wrabel – The Village

Doskonale pamiętam, kiedy natknąłem się pierwszy raz na ten utwór. Skłania do przemyśleń.
Warto pokazać go mało tolerancyjnym ludziom. Bardzo mi się spodobał.
Idealne ukazanie rozdarcia pomiędzy oczekiwaniami innych, a swoimi emocjami i pragnieniami.
Przepiękna puenta, koniecznie obejrzyj do końca.




5. Hozier – Take Me To Church

O tak! To jest piosenka, o której wręcz trzeba napisać.
Wiele osób jej słuchało, ale nie widziało teledysku.
Wiele osób lubi tą piosenkę, ale nie zdaje sobie sprawy czego dotyka i o czym tak naprawdę jest.
Ciekawe ile homofobów myśli, że to piosenka o Jezusie.
Odsłuchanie to jedno. Odsłuchanie i obejrzenie to drugie.




Podziękowanie

To by było na tyle, mój Drogi Czytelniku. Serdecznie Ci dziękuję za uwagę.
Będzie mi miło przeczytać Twój komentarz.
Podaj swoje ulubione piosenki LGBT+, może to właśnie one pojawią się w kolejnym zestawieniu.


Wszystkie utwory znajdziesz również na portalu www.youtube.pl
Jeśli chcesz przeczytać więcej o mnie – KLIK

2 myśli o “Piosenki LGBT+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *